Koniec wakacyjnego rozluźnienia na drogach oznacza powrót zatorów w największych polskich aglomeracjach. Z analiz danych o sytuacji na drodze przygotowanych przez dostawcę nawigacji NaviExpert wynika, że w pierwszych dwóch tygodniach września poranny dojazd z podmiejskich sypialni do centrów miast wydłuża się nawet o ponad 22% względem końca sierpnia. Sytuację kierowców dodatkowo komplikują trwające remonty.
Eksperci z NaviExperta porównali średnie czasy przejazdów z dwóch ostatnich tygodni sierpnia oraz pierwszych dwóch tygodni września ubiegłego roku. Analiza objęła wybrane trasy prowadzące z dzielnic położonych na obrzeżach miast i tzw. “sypialni” do centrum w godzinach porannego szczytu (7:00-9:00) oraz te same odcinki w przeciwnym kierunku w godzinach szczytu popołudniowego (15:00 - 18:00)
Poranny szczyt - będzie bolało
Analizą zostały objęte trzy miasta: Warszawa, Wrocław i Poznań. I we wszystkich tych miastach wraz z początkiem roku szkolnego czasy podróży do pracy - a więc w porannym szczycie - w ubiegłym roku się wydłużyły. Początek roku szkolnego okazał się najbardziej uciążliwy dla kierowców podróżujących o poranku po stolicy - dojazd z obrzeży do centrum zajmował średnio o ponad 22% więcej czasu niż pod koniec wakacji. Kierowcy dojeżdżający do pracy w centrum Wrocławia musieli się liczyć z podróżą dłuższą o ok. 16%. Poranne utrudnienia były z kolei mniej uciążliwe dla mieszkańców Poznania i okolicznych miejscowości. W tym przypadku czasy podróży wydłużyły się średnio “tylko” o ok. 12%.
Popołudniowe powroty: wolniej niż w wakacje, ale lepiej niż o poranku
Nieco lepiej wygląda sytuacja popołudniami. W szczycie popołudniowym (15:00–18:00) na trasach wylotowych z centrów na obrzeża wzrosty czasu przejazdu są łagodniejsze niż w przypadku porannego szczytu. W ubiegłym roku wydłużyły się w Warszawie i we Wrocławiu średnio nieco ponad 11% względem wakacji. - Najprawdopodobniej popołudniowy szczyt po prostu bardziej rozkłada się w czasie. O ile rano dowożenie dzieci do szkół kumuluje się z dojazdami do pracy, po południu rytm powrotów jest mniej regularny - część rodziców odbiera dzieci wcześniej, inni po pracy załatwiają dodatkowe sprawy związane z początkiem roku szkolnego. W efekcie wzmożony ruch może utrzymywać się dłużej, choć tego zjawiska nie analizowaliśmy osobno - mówi Katarzyna Przybylska z Emapa Telematics, będącej dostawcą nawigacji NaviExpert.
Względna stabilizacja sytuacji następuje zazwyczaj w drugiej połowie września. Ulga jest jednak chwilowa - kolejna fala spowolnień pojawia się w październiku wraz z powrotem studentów na uczelnie.
Remontowy tor przeszkód: kluczowe wąskie gardła tej jesieni
Na powakacyjny wzrost natężenia ruchu nakładają się trwające i rozpoczynające się modernizacje miejskich sieci drogowych. Warto wspomnieć o tych najbardziej uciążliwych:
- Warszawa (kumulacja inwestycji na południu i zachodzie): największe zatory generują ciągnące się prace przy budowie tramwaju do Dworca Zachodniego, które rozbijają płynność na Ochocie (węzeł Grójecka–Bitwy Warszawskiej–Al. Jerozolimskie). Na południu miasta kierowcy stoją na rozkopanej ul. Puławskiej (odcinającej sprawny dojazd z Mokotowa i Ursynowa) oraz w korytarzu Sobieskiego–al. Rzeczypospolitej, gdzie kolejne etapy budowy trasy do Wilanowa wymuszają ciągłe zmiany organizacji ruchu.
- Poznań (zwężenia w centrum i rozebrany most): ścisłe centrum blokuje modernizacja węzła Wierzbięcice (ul. Matyi / Królowej Jadwigi) – zwężenia pasów i zlikwidowane lewoskręty paraliżują okolice dworca PKP i Nowego Rynku. Potężnym wąskim gardłem na wjeździe ze Śródki pozostaje ul. Wyszyńskiego, gdzie po wyburzeniu nitki mostu Bolesława Chrobrego cały ruch dwukierunkowy ściśnięto na jednej konstrukcji. Dodatkowo komunikację w zachodniej części miasta utrudnia przebudowa ul. Kraszewskiego wraz ze skrzyżowaniem z ul. Bukowską na Jeżycach.
- Wrocław (torowiska i wiadukty): poważne utrudnienia wymusza jednokierunkowy ruch na ul. Gajowickiej oraz zamknięcie przejazdu pod wiaduktem na ul. Trzebnickiej. Płynność ograniczają także zwężenia do jednej jezdni na Drobnera i Dubois oraz przebudowa wiaduktów na ul. Gazowej.
- Łódź (wlotówki i śródmieście pod presją): największe zatory generuje zwężenie na Al. Włókniarzy przy dworcu Łódź Kaliska (ruch dwukierunkowy jedną nitką) oraz całkowicie wyłączony fragment ul. Rzgowskiej. Sytuację komplikują zamknięcia na Franciszkańskiej, utrudnienia na Broniewskiego oraz brak wjazdu w ul. Wróblewskiego od Al. Politechniki.
- Gdańsk (wąskie gardła w stronę centrum i portu): najpoważniejsze utrudnienia generuje przebudowa mostu nad Starą Motławą w ciągu ul. Podwale Przedmiejskie – ruch dwukierunkowy poprowadzono wyłącznie południową nitką, a od 31 sierpnia zamknięto skrzyżowanie z ul. Łąkową (obowiązuje nakaz skrętu w prawo; zmiany potrwają do końca września). Całkowicie wyłączony z ruchu samochodowego pozostaje Most Siennicki (aż do połowy 2027 r.). Z kolei na Trasie Sucharskiego (DK89) przy ul. Andruszkiewicza zamknięto główną nitkę w kierunku południowym, przenosząc ruch na tymczasowy zjazd i łącznice.
- Katowice (wielka przebudowa linii kolejowej E30): przejazd przez śródmieście paraliżują zamknięcia pod wiaduktami. Choć od 31 sierpnia na ul. Mikołowskiej wrócił wyczekiwany ruch dwukierunkowy (z lokalnymi zwężeniami), a 1 września otwarta zostanie ul. Damrota, to ciężar prac natychmiast przenosi się na ul. Francuską. Kierowcy muszą liczyć się także z zamknięciami m.in. na ul. Św. Jana, Lwowskiej, Świerczyny czy Wiosny Ludów.
- Kraków (północ miasta i arterie centralne): kierowcy stoją w rejonie budowy linii tramwajowej do Mistrzejowic (Lublańska, Młyńska, al. Bora-Komorowskiego) oraz na modernizowanej ul. Grzegórzeckiej. Od 31 sierpnia dodatkowe zwężenia i nocne zamknięcia pojawiają się na remontowanym odcinku DK94 między Modlnicą a Modlniczką.
- Wrzesień brutalnie weryfikuje nasze wakacyjne przyzwyczajenia. Największym błędem kierowców w tym okresie jest jazda „na pamięć” tą samą trasą, co w sierpniu. Wystarczy kilka dni, by na wlotówkach skumulował się ruch powrotny z urlopów, dowóz dzieci do szkół i objazdy trwających remontów. W takich warunkach sieć drogowa traci elastyczność, a drobna kolizja potrafi sparaliżować całą dzielnicę. W pierwszych tygodniach miesiąca kluczowe staje się dynamiczne reagowanie na zatory i sprawdzanie tras alternatywnych jeszcze przed przekręceniem kluczyka w stacyjce – komentuje Przybylska.
Jak sobie pomóc?
Aby ułatwić sobie powroty do powakacyjnej rutyny warto korzystać z nawigacji, która na bieżąco analizuje sytuację na drogach - zarówno korki jak i remonty, i wytycza trasy omijające największe utrudnienia. Taką nawigacją jest NaviExpert. Nowi użytkownicy którzy zainstalują aplikację z Google Play lub App Store mogą skorzystać z promocji -30% w ramach powitalnego programu "NA START". Taki sam rabat jest dostępny także dla stałych użytkowników nawigacji, jednak aby się na niego załapać trzeba dokonać zakupu najpóźniej w ciągu 30 dni od wygaśnięcia wcześniej opłaconej usługi. Oferta lojalnościowa jest bowiem tzw. bonusem za przedłużenie dostępu do nawigacji i jest dostępna wyłącznie dla tych użytkowników, którzy mają na swoim koncie w NaviExpert historię zakupu co najmniej jednego rocznego abonamentu nawigacyjnego.
Metodologia badania:
Analiza objęła średnie czasy przejazdów na trasach prowadzących z dzielnic położonych na obrzeżach i tzw. “sypialni” Warszawy, Wrocławia i Poznania do centrów tych miast w godzinach porannego szczytu (07:00 - 09:00) oraz trasy z centrów na obrzeża w godzinach popołudniowych (15:00-18:00). Dostawca nawigacji porównał dane z dwóch ostatnich tygodni sierpnia oraz dwóch pierwszych tygodni września 2025 roku (z wyłączeniem weekendów). Anonimowe dane pochodzą od społeczności kierowców korzystających z systemu NaviExpert, aplikacji Rysiek oraz profesjonalnego monitoringu flot.


